Oko to najbardziej skomplikowany narząd w ciele człowieka. Przetwarza bodźce świetlne, ale mówiąc po ludzku pozwala nam widzieć majestatyczność świata, kolory, ruch, swoje odbicie w lustrze. Pozwala dostrzegać piękno w drugim człowieku i maestrię wszystkiego, co stworzyła nasza Matka Ziemia. To kolebka ludzkiej równowagi i koordynacji ruchowej.
Dlaczego zatem własne oczy traktujemy po macoszemu? Jak niechcianego szczeniaka,
którego ktoś podrzucił nam pod drzwi, a którym teraz trzeba się zająć, "oby szybko, bo kto ma na to czas i pieniądze"? Dlaczego oczu nie pielęgnujemy jak naszego wnętrza? Nie rozwijamy wiedzy o nich jak naszej duchowości? Dlaczego na co dzień nie doceniamy daru jakim jest widzenie?
Codziennie wklepujemy w twarz i ciało serum, kremów i balsamów. Na dzień, na noc, na zimę, na lato, na mróz, na skwar, na Słońce. Spryskujemy skórę mgiełkami, orzeźwiającymi wodami kolońskimi i drogimi perfumami. Tak samo dbamy o włosy regularnie udając się do fryzjera. Codziennie myjemy zęby, przez co najmniej dwie minuty, aby zachwycały bielą. Wydajemy na to wszystko fortunę. Traktujemy jak inwestycję w siebie i w to, jak postrzega nas otoczenie.
Przemysł kosmetyczny jest absolutną potęgą i dzisiaj jednym z najbardziej opłacalnych biznesów. Zapominamy jednak o oczach. Bo przecież “są na zawsze”. Kupujemy najtańsze okulary "do czytania" w Rossmanie, do optyka chodzimy raz na 2-3 lata i to ewentualnie tylko po nowe szkła albo okulary przeciwsłoneczne, chociaż te, najczęściej kupuje się na Ali. Albo w sieciówkach. A te, szczególnie ich soczewki to wiecie gdzie możecie sobie wsadzić. Na pewno nie na nos. Przy tak olbrzymiej świadomości na temat fast fashion, kiedy kupujemy świadomiej, wciąż brakuje nam świadomości na temat wzroku i tego jak o niego kompleksowo zadbać. Czas to zmienić.
Postanowiliśmy, w ramach wspólnej akcji społecznej WZROK TO NIE APLIKACJA –
NIE ZAINSTALUJESZ GO NA NOWO - zwrócić uwagę na Wasze oczy. Spojrzeć na nie z miłością, bo macie je jedne na całe życie. Jak padnie Wam ten egzemplarz to nie ma zmiłuj, wita świat mroku. Ten jest zaś trudny. Na początku przerażający, mimo że możliwy do opanowania. Zapytajcie o niego osób niewidomych. Każda jedna, oddałaby mrok w zamian za światło. Doceńcie swoje szczęście i narząd, bez którego Wasze życie nie miałoby barw, różnorodności i ruchu. Wasz świat byłby czarnym sklepieniem, codziennie takim samym widokiem. Telewizorem bez obrazu. Depresją.
Kiedy ostatni raz podlaliście oczy wyciągiem z kojących ziół? Kiedy zaaplikowaliście
odżywcze krople albo wspomogliście wzrok jakimiś suplementami, które nawilżą je od
wewnątrz i zapobiegną ich starzeniu? Pijąc codziennie kolagen, czy kiedykolwiek
zastanowiliście się nad tym, jak możecie zadbać o oczy i sprawić, by służyły Wam jak
najdłużej? Kiedy ostatni raz byliście u optometrysty lub okulisty? Mamy dużo pytań. Na szczęście mamy jeszcze więcej odpowiedzi.
Raz w tygodniu zapraszać Was będziemy do świata, w którym oczy są głównymi bohaterami naszej akcji, głównymi bohaterami. Scenę na której oczy wystąpią w roli pierwszoplanowej, zbudowaliśmy wspólnymi siłami. Marta podzieli się swoją wiedzą i zaprosi na badania, Bartek ubierze jej wiedzę w przystępne słowa. Odczarujemy Wam wzrok na nowo i sprawimy, że oczy - staną się Waszym fetyszem.
Marta Barnat-Marcinkowska & Bartek Fetysz